2014-03-12

IMMANUEL KANT - O WIECZNYM POKOJU

I. KANT – O WIECZNYM POKOJU – KONSPEKT


Immanuel Kant w swojej pracy zatytułowanej 'O wiecznym pokoju' ukazuje zasady idei wiecznego pokoju, czy może raczej globalnej równowagi, która może zostać uzyskana jedynie przez stosowanie się państw do pewnych niezbędnych, moralnych i politycznych zasad → To pozwoli uniknąć stanu naturalnego wg. Kanta, tj. stanu wojny.

 

ROZDZ. 1, KTÓRY ZAWIERA PRZYGOTOWAWCZE ARTYKUŁY DO WIECZNEGO POKOJU MIĘDZY PAŃSTWAMI 


Zasady honorowych postępów wojennych: 
  1.  Żaden pokojowy traktat nie jest tak naprawdę pokojowy jeżeli jest w nim potajemnie zawarty materiał, który służyć mógłby do wywołania przyszłej wojny.
  2. Państwo, które istnieje samodzielnie nie może zostac oddane we władanie innemu państwu [Czy to na drodze kupna, czy wymiany, etc.]. 
  3. Wojska regularne swoją gotowością zagrażaja innym państwom, toteż powinny zostac całkowicie zniesione.
  4. Państwa nie powinny zaciągać długów, ani brać kredytów 'ze względu na zewnętrzne uwarunkowania'. 
  5. Drogą przemocy państwa nie powinny się mieszać do rządów czy też konstytucji innych państw. 6. Pańtwo będące w stanie wojny z innym nie powinny uniemożliwiać wielostronnej ufności w przyszły pokój. 

ROZDZ. 2, KTÓRY ZAWIERA DEFINITYWNE ARTYKUŁY DO WIECZNEGO POKOJU MIĘDZY PAŃSTWAMI 

  1. Każda konstytucja państwa powinna być republikańska → Bo tylko taka konstytucja może być ustanowiona zgodnie z zasadami wolności, równości i zależności od ustanowionego prawa, przy czym nie należy mylić konstytucji republikańskiej z demokratyczną. 
  2. Prawo narodów powinno opierać się na FEDERACJI wolnych państw → To oznacza iż tak jak ludzie w stanie naturalnym, państwa powinny wchodzić ze sobą w pewien szczególny układ czy też związek, nie ograniczając sobie przy tym praw, tj. w układ przymierza niosącego pokój. 
  3. Prawo 'obywatelstwa świata' powinno być ograniczone do warunów powszechnej godności → Chodzi zarówno o prawo do odwiedzin przysługujące wszystkim ludziom, jak i o nietraktowanie wrogo obcych na swej ziemi, tj. gościnne zachowanie narodów.

 Uzupełnienie 1 → O gwarancji wiecznego pokoju, którą daje 'matka' natura, czyli swego rodzaju 'opatrzność', której istnienie wprawdzie możemy jedynie przypuszczać, lecz która przyczynia się do tego aby z niezgody ludzkiej wyrosła zgoda, nawet jeśli jest to wbrew ich intencjom. Bowiem to natura zadbała zarówno o to aby ludzie odkryli i zaludnili wszystkie [nawet te niegościnne!] zakątki ziemi, jak i o wejście w stosunki prawne między ludźmi. 

Uzupełnienie 2 → Tajny artykuł do wiecznego pokoju, czyli 'sprzeczność stanowi obiektywny tajny artykuł w pertraktacjach prawa publicznego, który stąd jest rozważany zgodnie ze swoją treścią'. Wydaje mi się że sens tego uzupełnienia dotyczy tego, aby nie nakazywać milczenia i swobodnego głoszenia swoich poglądów, lecz pewna nie jestem. 

DODATEK: I. O SPRZECZNOŚCI MIĘDZY MORALNOŚCIĄ I POLITYKĄ ZE WZGLĘDU NA WIECZNY POKÓJ 


 Jest to wykład Kanta na temat MORALNOŚCI, którą rozumie [jako praktykę w obiektywnym znaczeniu] jako zbiór ustaw bezwzględnych, bezpośrdnio nakazujących, według których powinniśmy postępować. Naucza dalej o moralnych politykach, mówiąc min. o tym, że moraliści o dkłonnościach despotycznych często gwałcą prawidła polityki [rozumiane jako wykroczenia przeciw naturze], dlatego też konstytucja powinna stopniowo naprowadzać ich na lepsze tory. W teorii, obiektywnie, nie istnieje sprzeczność pomiędzy polityką, a moralnością, lecz subiektywnie zawsze taka sprzeczność będzie bo moralność [w tym sensie] służy do szlifowania cnoty, nie zaś do przeciwstawiania się różnym formom zła za pomocą podstępów. „Prawdziwa polityka nie może więc uczynić żadnego kroku, nie oddawszy wpierw hołdu moralności […], przez połączenie jej z moralnością już trudna być przestaje”. 

DODATEK: II. O ZGODNOŚCI POLITYKI Z MORALNOŚCIĄ WEDŁUG TRANSCENDENTALNEGO POJĘCIA PUBLICZNEGO PRAWA 


 Transcendentna formuła prawa publicznego [o ile dobrze rozumiem], aby nie niosła ze sobą sprzeczności pomiędzy prawem państwowym i prawem narodów, nie powinna brzmieć: 'Wszelkie czynności odnoszące się do prawa innych ludzi, których maksyma nie jest zgodna z prawem do jawności, jest bezprawiem' [Maksyma ta należy zarówno do nauki o cnotach, jak i dotyczy praw człowieka], lecz 'Wszystkie maksymy, które [aby nie rozminąć się z celem] wymagają ogłoszenia, zgadzają się z prawem i polityką wziętymi razem'.

2014-02-28

STANOWISKA MONISTYCZNE

W ostatni dzień Lutego, ostatni raz gościnne materiały prosto od MISTRZA HUBERTA, czyli – STANOWISKA MONISTYCZNE, Wg. Judyckiego:

STANOWISKA MONISTYCZNE


Uznają, że istnieje tylko jedna ‘rzecz’, a wielość przedmiotów, które widzimy jest tylko zjawiskiem pozornym, za zasłoną zjawisk istnieje to co absolutne, a empirycznie dana różnorodność zjawisk stanowi wyłącznie atrybut lub modyfikację tego, co absolutne. Zazwyczaj dzieli się je na materialistyczne (wszystko, co istnieje złożone jest wyłącznie z elementów materialnych) i spirytualistyczne [Realnie istnieją tylko umysły].

Monizm spirytualistyczny – Klasykiem tej koncepcji jest Berkeley. Jego stanowisko nazywane jest także fenomenalizmem. Tylko dokonujące percepcji duchy są substancjami i źródłami aktywności, zaś rzeczy zmysłowe są pasywne i zależne od percepcji dokonywanych przez aktywne substancje duchowe. Materia jest tylko fenomenem bez podstawy ontycznej w sobie. Autonomicznie istnieją wyłącznie substancje duchowe.

Fenomenalizm semantyczny – Teza, że zdania opisujące obiekty fizyczne mogą być, bez utraty znaczenia, przełożone na zdania opisujące jakich konkretnych wrażeń doznawałby podmiot, gdyby wystąpiły pewne inne sekwencje wrażeń. Dla fenomenalisty, percepcja jest ciągłą cudowną kreacją.

Panpsychizm – Pogląd według którego wszystko, co istnieje, ma jakieś życie psychiczne w pewnej formie i o pewnej intensywności. Granica między tym, co żywe, a nieożywione jest płynna:
  • Panpsychizm naiwny – Przypisuje wszystkim rzeczom życie wewnętrzne, analogiczne do życia wewnętrznego, jakim dysponuje człowiek.
  • Panpsychizm krytyczny – Zakłada we wszystkich rzeczach jedynie dyspozycję do psychiczności i odróżnia stłumione życie psychiczne właściwe materii nieorganicznej od stanów świadomych, jakim dysponują istoty obdarzone systemem nerwowym. Przeciwko panpsychizmowi wysuwa się argument, że nie bierze on pod uwagę możliwości ewolucji o charakterze emergentnym.

Teoria podwójnego aspektu – Klasykiem jest Spinoza. Wprowadził on trzeci, odrębny czynnik, który miał stanowić zasadę łączącą materię z duchem. Bóg albo natura, pojawia się z jednej strony jako duch, z drugiej jako materia. Duch i materia są atrybutami jednej, boskiej substancji. Jako jej aspekty, są ze sobą zsynchronizowane, każdy stan boskiej substancji ma aspekt fizyczny i aspekt psychiczny.  

Monizm neutralny – Reprezentowany przez Macha i Russella. Mach twierdził, że elementy z jakich składa się świat nie są ani fizyczne, ani mentalne; nie są też ani obiektywne, ani subiektywne, są neutralne. Wg Russella zarówno umysł, jak i przedmioty materialne dadzą się skonstruować z elementów nazywanych przez niego zdarzeniami. Różnice między dwiema sferami powstają w wyniku tego, że należące do nich zdarzenia poddane są odmiennym typom praw przyczynowych. Odmianą monizmu neutralnego jest INTROJEKCJA Avenariusa. Introjekcja sprawia, że to, co jest przede mną, staje się czymś we mnie oraz, że to, co jest zastane, staje się czymś przedstawionym w umyśle. 

Monizm anomalny – Teoria Donalda Davidsona. Uznaje istnienie tylko jednego rodzaju zdarzeń bazowych, zdarzenia fizyczne. Jest monizmem materialistycznym. 

Behawioryzm metodologiczny (naukowy) – Dotyczy statusu metodologicznego psychologii jako nauki. 

Behawioryzm filozoficzny (logiczny) – Stanowiska próbujące uzasadnić tezę o językowej przekładalności terminów opisujących stany mentalne człowieka na terminy opisujące jego zachowanie się. Główny przedstawiciel: Gilbert Ryle. Jego poglądy były zbieżne ze stanowiskiem Wittgensteina z Dociekań filozoficznych. Obaj uważali, że dualizm jest stanowiskiem, które musi prowadzić do solipsyzmu. Behawioryzm Ryle’a należy zdefiniować jako tezę, że zdania dotyczące stanów mentalnych dadzą się przełożyć bez utraty znaczenia na zdania dotyczące aktualnego lub potencjalnego zachowania się podmiotu. 

Teoria identyczności – każdy stan mentalny jest identyczny z pewnym stanem mózgu. Moje pragnienie czegoś jest stanem mojego mózgu. Stany mentalne i stany mózgu nie są więc skorelowane ze sobą, tylko są jedną i tą samą rzeczą. Klasycznym przykładem teorii identyczności są poglądy D.M. Armstronga. Teorię identyczności sformułowano ze względu na racje wynikające z ogólnych założeń fizykalistycznych oraz ze względu na motywy pochodzące z analiz dotyczących sposobu funkcjonowania naszego aparatu pojęciowego w dziedzinach poza psychologią i neurofizjologią. Fizykalizm jest tezą, że wszystkie obiekty istniejące w świecie są identyczne z obiektami fizycznymi albo są z nich złożone. Uzasadnieniem dla identyzmu mogą być racje empiryczne, korelacje między świadomymi zdarzeniami mentalnymi a neuronalnymi zdarzeniami fizycznymi np. nabranie grzybów halucynogennych.

Materializm eliminacyjny – Jest tezą, że zjawiska mentalne nie istnieją. Jest bardziej radykalny niż podejście redukcjonistyczne.

Funkcjonalizm – Pojęcia psychologiczne są pojęciami funkcjonalnymi, podobnie jak pojęcia zaworu czy pułapki na myszy. Identyfikacji tych obiektów dokonuje się przez podanie funkcji, którą mają pełnić, a one same mogą być zrealizowane w różnych typach materiału.

Komutacyjna interpretacja umysłu – Zakłada, że procesy mentalne oprócz własności semantycznych – takich jak treść, wartość prawdziwościowa i referencja przedmiotowa – mają również własności syntaktyczne. Stąd pochodzi przypuszczenie, że operacje mentalne dokonują się na podstawie syntaktycznych własności procesów umysłowych.

2014-02-26

STANOWISKA DUALISTYCZNE

Kolejne dzieło MISTRZA HUBERTA na moim blogu, czyli stanowiska dualistyczne [które uznają rodzaj istotnej odmienności umysłu od sfery fizycznej] wg. JUDYCKIEGO [Swoją drogą – Ciekawe rozróżnienie;]: 

STANOWISKA DUALISTYCZNE:


DUALIZM SUBSTANCJI – Człowiek składa się z dwóch heterogenicznych elementów: fizycznego ciała i niefizycznego umysłu. Substancje te oddziałują na siebie wzajemnie (interakcjonizm), zdarzenia w ciele powodują zdarzenia w umyśle i na odwrót. Umysł jest bytem niefizycznym, odmiennym od ciała i mózgu. Klasycznym reprezentantem jest Kartezjusz: podział na res extensa i res cogitans. Sposób połączenia duszy i ciała nie jest jednak dla nas zrozumiały. Dualizmowi substancji zarzuca się, że nie mamy żadnego dostępu poznawczego do ‘materiału duchowego’, dlatego nie możemy go badać. Interakcjonizmowi zarzuca się, że nie jest w stanie wyjaśnić możliwości połączenia pomiędzy substancją niefizyczną, a światem fizycznym. Zarzuca jest mu także niezgodność ze współczesną nauką. W dualizmie występują także problemy z identyfikacją duszy.

DUALIZM WŁASNOŚCI – Słabszy metafizycznie od dualizmu substancji. Zakłada, że istnieją dwa rodzaje heterogenicznych własności: własności mentalnych i własności fizycznych. To, co mentalne nie da się zredukować do tego, co fizyczne, ale dla zjawisk mentalnych nie trzeba przyjmować żadnego niefizycznego substratu.

PARALEIZM – Stanowisko uznające, że relacja pomiędzy tym, co mentalne, a tym, co fizyczne, polega nie na wzajemnym oddziaływaniu na siebie obu tych sfer, ale na występowaniu ich obok siebie. Wyróżniamy paralelizm empiryczny (akceptacja dającej się empirycznie obserwować równoległości dwóch rodzajów zjawisk) i paralelizm metafizyczny (polega dodatkowo na rozstrzygnięciu statusu ontycznego tych zjawisk i czynników je wywołujących). Par. met. może mieć formę dualistyczną (okazjonalizm, harmonia prestabilizowana) lub monistyczną (teoria podwójnego aspektu). 

OKAZJONALIZM – Gdy chcę poruszyć ręką, jest to okazja dla Boga, aby wywołał ruch fizyczny mojej ręki, a jeżeli stół znajduje się w polu mojego widzenia, to jest to okazja dla Boga, aby wytworzył we mnie odpowiednią percepcję wzrokową. Jest więc stanowiskiem metafizycznego i dualistycznego paralelizmu, wszystkie przyczyny partykularne są tylko okazjami, a jedyną prawdziwą przyczyną jest Bóg.

KONCEPCJA HARMONII PRESTABILIZOWANEJ – Pojęcie harmonii ma charakteryzować tutaj wzajemne relacje między monadami. Harmonia prestabilizowana oznacza, że Bóg uregulował relacje pomiędzy monadami. Regulacja ta polega na tym, że każdy predykat przysługujący każdej monadzie, zgadza się ze wszystkimi predykatami przysługującymi innym monadom.

HYLEMORFIZM – Doktryna nawiązująca do Arystotelesa według której przedmioty materialne złożone są z tzw. materii pierwszej i formy. Materia jest czystą potencjalnością, która organizowana jest przez jakąś formę. Forma nadaje rzeczom ich specyficzną postać. Dusza jest więc substancjalną formą ciała. Klasykiem tej teorii jest Tomasz z Akwinu. Zakłada ona, że dusza jest czymś odmiennym od ciała i może istnieć samodzielnie po śmierci. Podstawowym argumentem Tomasza na istnienie duchowej formy, która organizuje ciało, była teza, że wyższe funkcje ludzkiego umysłu nie dają się wyjaśnić przez odwołanie do materii.

EPIFENOMENALIZM – Świadomość jest tylko ubocznym zjawiskiem, które towarzyszy fizjologicznym procesom w mózgu. Istnieje oddziaływanie przyczynowe między tym, co fizyczne, a tym, co mentalne, lecz realizuje się ono tylko w jednym kierunku: od ciała do umysłu: zdarzenia mentalne są zawsze tylko skutkami, nigdy zaś przyczynami zjawisk fizycznych. Świadomy umysł można porównać do filmu na ekranie w kinie, który nie ma żadnego kauzalnego wpływu na projektor filmowy. Zgodnie z epifenomenalizmem, myślenie jest tylko pozorem. 

SUPERWENIENCJA – Nie jest możliwe, aby dwie rzeczy były identyczne w aspekcie swoich własności wyższego rzędu, nie będąc identyczne w aspekcie niższego rzędu. Zmiany na poziomie wyższym nie mogą zaistnieć bez zmian na poziomie niższym. Składnikiem twierdzenia o superweniencji jest przekonanie o nieredukowalności jednych własności do drugich. W pewnym sensie koncepcja superweniencji jest zmodyfikowaną koncepcją emergentyzmu (świadomość i intencjonalność stanowią novum kategorialne i nie da się ich wyjaśnić za pomocą warunków fizycznych, które stoją u ich podstaw)

2014-02-23

NOWY TRYBALIZM - UWAGI


UWAGI O NOWYM TRYBALIZMIE –

MICHAEL WALZER – KONSPEKT



I. Lewica nigdy nie rozumiała ludzi utwierdzonych w swoich lokalnych, etnicznych, narodowych, religijnych i partykularystycznych tożsamościach.Właśni dlatego, pod rządami socjaldemokracji wyłoniły się na początku XX wieku, na nowo silne ruchy nacjonalistyczne, w związku z którymi trudno jest urzeczywistnić deokratyczną polityke międzynarodową.

„Nie wydaje się, aby istniał jakikolwiek humanitarny czy uczciwy sposób oddzielenia od siebie plemion, a jednocześnie ich przemieszanie postrezgane jako zagrożenie – nie tylko dla zycia jednostki […] ale również dla dobrobytu wspólnoty.”

Samookreślenie, tak potrzebne by zapewnić możliwość funkcjonowania i utrzymanie całości, w przypadku grup etnicznych, wspolnot religijnych i narodów jest bardzo skomplikowane.

II. Pewną ogólną zasada, jaka można się kierować aby podjąć próbę międzynarodowej demokracji powinno być zezwolenie członkom poszczególnych nacjonalizmów na rządzenie samymi sobą. Np. nie sprawdzi się tutaj zasada neutralności [tj. panowanie neutralne państwa - DETRYBALIZACJA], gdyż grupy te nie należą do odciętych od swoich korzeni imigrantów, a do osób ściśle przywiązanych do swojej kultury, narodowości czy wyznania.

III. Trybalizm ujawnia się np. w tym, że ludy podbite, którym nadano teren, pragną terenu większego, ludy którym nadano równe prawa obywatelskie pragną własnego samorządu → Jednym słowem: Nie chcą się podporządkować i stawiają opór wszelkim przemianom, budujac swoisty mur chroniący ich przed wpływem nowoczesnej kultury.

IV. Aby sprawiedliwie traktować mniejszości narodowe po pierwsze należy odróżnić mniejszości terytorialnie rozproszone oraz terytorialnie skupione. Jednakże jest to proces długi i często brutalny, bowiem często takie różnice kulturowe jak odmienność religijna mniejszości powodują ich separację. Nie ma jednej drogi słusznego postępowania, do rozwiązan trzeba zierzać poprzez eksperymenty.

V. Sytuację utrudnia wiele czynników. Chociażby nierówne zasoby ekonomiczne (stopień rozwoju przemysłu, dostęp do surowców naturalnych) poszczególnych plemion, czy tzw. plemienność nieautentyczna.

VI. Rację miał Hobbes, który zauwazył, iż główną przyczyną nie tylko antagonizmów poiędzy narodami, lecz także wszelkich wojen jest strach. Dlatego też jednym z kroków na drodze do sprawiedliwości powinno być tworzenie stref ochronnych, dopasowanych do potrzeb konkretnych plemion. Należy przy tym uważać na 'plemiennych fanatyków' i spróbować pokierować polityką w ten sposób aby zapewnić polityczny ekwiwalent tolerancji dla odmiennych wyznań religijnych w odpowiednich granicach.

„Potrzebny jest międzynarodowy consensus, który uprawomocniałby różnorodność wyborów, wspierając każde polityczne rozwiązanie, które zadowalałoby zagrożone plemiona.”

VII. PODSUMOWANIE



Zgadzam się za autorem, iż nie należy powtarzac błędu lewicy – niezrozumienia plemion. Faktem jest jednak, iż jakiekolwiek kroki nie zostałyby podjęte, to i tak nie ma żadnej gwarancji że uda się usatysfakcjonować. Trybalizm bowiem oznacza silne przywiązanie jednostek do swej tożsamości, kultury oraz historii, z którego to przywiązania wyrasta także trwały partykularyzm, z ktorym trzeba dojśc do ugody, a przynajmniej → zawsze do niej dążyć.

„Fakt, iż łączy nas wspólne człowieczeństwo, nie uczyni z nas nigdy członków jednego, uniwersalnego plemienia. Zasadniczą cechą wspólną łączącą przedstawicieli ludzkiego gatunku jest partykularyzm.”

2014-02-19

CNOTA DEMOKRATYCZNEGO SAMOOGRANICZENIA


CNOTA DEMOKRATYCZNEGO SAMOOGRANICZENIA –
AMY GUTMANN – KOSPEKT

Demokratyczne samoograniczenie to ograniczenie swoich dążeń w imię zagwarantowania wszystkim podstawowych swobód i szans życiowych. Dlatego też, z moralnego punktu widzenia można je określić jako cnotę. Lecz nie chodzi o to, by wielbić politykę ponad wszelkie inne wartości, lecz aby przez uczestnictwo w polityce i zachowanie tzw. czujności politycznej doskonalić własne życie.

OCHRONA JEDNOSTEK


W demokracji powinny każdy powinien się zgodzić na prawne na zagwarantowanie wolności słowa oraz podstawowych swobód i szans zyciowych jednostek. Demokracja opierająca się na debacie czyni z samoograniczenia zbiorową cnotę. Dobrze urządzona demokracja dązy do jednomyślnej zgody na uzasadnione konstytucyjne ograniczenia. Najlepszym nakłonieniem do samoograncizenia jest zachęcanie do wypowiadania swoich poglądów nt. Konstytucyjnych zasad na publicznych forach, ale sprzyjają mu także samokontrola i poczucie obowiązku.

WPŁYWANIE NA PODEJMOWANIE DECYZJI


W demokracji wprawdzie nie każdy w równej mierze dyskututje nad wspólną przyszłością, jednak każdy powinien mieć rzeczywistą możliwośc czynić to za każdym razem, kiedy będzie to niezbędne lub pożądane. Przedstawiciele władz są w ostatecznym rozrachunku odpowiedzialni wobec obywateli, natomiast aby społeczeństwo mogło świadomie reprodukować , musi być nierepresywne, tzn. nie może chociażby ograniczać koncepcji politycznych, nawet tych kontrowersyjnych i tak samo w przypadku związanej z nią, koplementarnej zasady niedyskryminacji. 

To właśnie zasada nierepresywności oraz niedyskryminacji chroni swobody oraz możliwości jednostek w imię demokratycznego obywatelstwa. Jeśli chodzi o naukę szkolną tych cnót to powinna się ona odbywać w sposób sokratyczny – W ten sposób możliwa jest refleksja, i nauka oceny rozmaitych poglądów, a także otwartość wobec tego co w odmiennych pogladach politycznych jest racjonalne. Rodzicom nie wolno przeszkadzać w nabywaniu przez dzieci obywatelskiej kompetencji i lojalności, co niestety często ma miejsce np. ze względu na głębokie przekonania religijne rodziców. Odpowiednie nauczanie przyszłych obywateli cnót demokratycznych zawsze powinny stać przed wolnością religijną i nie wchodzic z nią w konflikt.

Należy także pamiętać o tym, aby nie pomylić nauczania dzieci cnoty deokratycznej z wpajaniem moralnego sceptycyzmu bądź skłonności do 'sceptycznej refleksji, nad sposobami życia, które odziedziczyli po rodzicach lub lokalnych wspólnotach'.


PODSUMOWUJĄC:


Osobiście nie uważam demokracji za ustrój idealny, natomiast w odniesieniu do przytoczonych przez autorkę tekstu argumentów, zgodze się z nią, iż kolektywne samoograniczenie jest zdaje się najlepszym demokratycznym sposobem urzeczywistnienia zasad konstytucyjnych, toteż w tym sensie uznać mogę demokratyczne samoograniczenie za cnotę.